blog o górach
Alpejskie regiony Wszystkie

Szczyty przy Seiser Alm

,
Grudzień 11, 2018

Witam w drugiej części podróży na Seiser Alm. Tym razem zaprezentuje Ci najważniejsze szczyty znajdujące się przy tym magicznym miejscu. A jest co, bo to w końcu część Dolomitów !

Większość szlaków tego rejonu jest łatwa technicznie – sprawdzą się idealnie da rodzin z dziećmi, osób starszych, czy nieobytych z górami. Aczkolwiek i górscy wyjadacze znajdą tu niejeden rarytas dla siebie.

Jeżeli ominął Cię poprzedni wpis, w którym miałeś okazję po raz pierwszy odwiedzić tą przepiękną krainę kliknij TUTAJ.


Oto smakołyki, które Cię czekają tym wpisie:




Langkofel

szlaki w dolomitach
Grupa Langkofel widziana z przełęczy Sella

Najwyższy szczyt przy Seiser Alm, znajdujący się w grupie o tej samej nazwie. W ucho wpadła mi jego melodyjna włoska nazwa – Sassolungo. Jako jedyny przekracza on magiczną barierę 3000 metrów. W najwyższym punkcie osiąga 3181 m.n.p.m.

Żeby go jednak zdobyć potrzebne są umiejętności (oraz oczywiście sprzęt) wspinaczkowe. Technicznie nie jest to trudne wyzwanie (większość drogi wyceniona jest na II, w okolicach szczytu III), ale ze względu na swoją długość wymaga on odpowiedniej kondycji, oraz przygotowania.

Powrót do góry


Plattkofel

tyrol południowy szlaki
Oto Plattkofel i jego „płyta”. Po prawej schronisko Plattkofelhütte

Szczyt ten również należy do grupy Langkofel. Oddzielony jest on od jej pozostałych, trudnych wierzchołków przełęczą na której znajduje się schronisko Langkofelhütte. Osiąga on wysokość 2964 m.n.p.m. Jego nazwa wzięła się od charakterystycznego wypłaszczenia (Platte po niemiecku znaczy płyta), włoska nazwa brzmi Sassopiatto.

Na wierzchołek wiedzie nietrudny szlak nr. 527  biegnący wspomnianą wcześniej „płytą”. Zaczyna się on przy schronisku Plattkofelhütte.

  • Jeżeli jesteś na Seiser Alm to najlepiej zacząć trasę w Saltrii na wschodzie płaskowyżu. Żeby skrócić trasę możesz skorzystać z kolejki krzesełkowej Florianlift (koszt ok. 7 euro, z tego co pamiętam)
  • Jeżeli startujesz z którejś dolin, najlepszym wyjściem będzie dotrzeć na przełęcz Sella i stamtąd kolejką gondolową do schroniska Rifugio Toni Demetz na przełęczy pomiędzy Lang-, a Plattkofel. 

Miłośnicy górskich wyzwań znajdą tu również średniej trudności via ferratę Oskar Schuster Steig o trudności B/C, którą dostaniesz się na szczyt Plattkofel ze schroniska Langkofelhütte, powrót odbywa się normalnym szlakiem (nr. 527). Dokładniejsze informacje na temat ferraty TUTAJ

Powrót do góry


Puflatsch

blog o górach
Takie widoki czekają nas w okolicach Puflatsch

Puflatsch to nie jest szczyt, tylko wzniesienie osiągające wysokość 2137 m.n.p.m. znajdujące się w samym centrum płaskowyżu Seiser Alm. Warto o nim wspomnieć, gdyż znajduje się tu wiele ciekawych i łatwych szlaków, a z najwyższego punktu mamy przepiękny widok na całe Seiser Alm i położoną w dolinie miejscowość Kastelruth. Ja niestety nie zdążyłem odwiedzić tego miejsca, dlatego też nie uraczę Was jego zdjęciem 🙁

Najciekawszą propozycją tutaj jest Puflatsch-Rundweg, czyli rundka po wzniesieniu, o długości ok. 10 kilometrów, podczas której odwiedzimy parę wyjątkowych miejsc.

Jednym z nich są tzw. „Ławki Czarownic” (niem. Hexenbänke), czyli specyficzna formacja skalna wyglądająca jak kamienne siedziska na samym szczycie Puflatsch. Według lokalnych legend czarownice Schlerna (więcej o nich w ostatnim wpisie TUTAJ) upodobały sobie to miejsce ze względu na roztaczający się dookoła widok – mogły stąd dokładnie obserwować położone niżej miejscowości.

Najprawdopodobniej jednak jest to bardzo stare miejsce kultu (badacze przypuszczają, że chodzi o czas 8000-1000 lat przed Chrystusem), gdzie lokalna ludność oddawała cześć dawnym bogom. 

Powrót do góry


Rosszähne

szlaki w dolomitach

Jest to charakterystyczna grupa wierzchołków położona na granicy Seiser Alm i regionu Rosengarten. Sąsiaduje ona z grupą Schlerna. Najwyższy z jej wierzchołków – Große Rosszahn ma wysokość 2653 m.n.p.m.

U ich stóp znajduje się świetne schronisko Tierser Alp (ich kuchnia powala na kolana – koniecznie musisz spróbować !). Na miłośników górskich wrażeń czeka niedługa (1,5 godziny), ale bardzo ciekawa via ferrata Maximilian o trudności B. Biegnie ona wzdłuż całej grupy i kończy się na wierzchołku Roterdspitze (2655 m.n.p.m.) w grupie Schlerna (więcej szczegółów na temat tej via ferraty TUTAJ).

Jeżeli preferujesz spokojniejsze wędrówki, znajdziesz szlak biegnący u stóp Rosszähne, również w kierunku grupy Schlerna. Zdobycie tego symbolu Tyrolu Południowego wraz z odwiedzinami w schronisku Tierser Alp stanowi wyborną kombinację, moim zdaniem jedną z ciekawszych w tym rejonie. Przygoda ta, to cały dzień niesamowitych widoków. Łatwa technicznie, ale wymagająca kondycji

Powrót do góry


Schlern

blog o górach
Oto Schlern, symbol Tyrolu Południowego

Oto i sam on ! Od wieków mitami owiany, stojący na straży wjazdu do Seiser Alm, symbol całego Tyrolu Południowego – pan Schlern. Znajduje się on w grupie o tej samej nazwie, najwyższy punkt ma 2563 m.n.p.m., nazywa się Petz.

Większość masywu ma charakter płaskowyżu i jest bardzo łatwo dostępna, również dla osób niewprawionych w górskich bojach 😉 Najpopularniejszym szlakiem prowadzącym na Schlerna jest Touristensteig z miejscowości Compatsch na Seiser Alm. Cała wyprawa w obydwie strony to nietrudne 5 godzin, które możesz sobie skrócić kolejką. 

Nie jest to jedyny szlak prowadzący na niego – z miejscowości Völs am Schlern prowadzi parę szlaków o różnym stopniu trudności, więc nie musisz wjeżdżać kolejką na Seiser Alm, aby zdobyć króla tych okolic.

Jeżeli jesteść doświadczonym górskim wyjadaczem, któremu przepaście niestraszne to mam małego rarytasa. Z Ums, które jest częścią Völs am Schlern możesz wejść na Schlerna przez Tschafon, Hammerwand und Tschafatschsatte z całkiem porządną dawką adrenaliny po drodze

Na samej górze znajdziesz się schronisko Schlernhaus, które pozwoli Ci nabrać sił przed atakiem szczytowym. Aczkolwiek dużo ich już nie będziesz potrzebować – na najwyższy punkt (Petz 2564 m.n.p.m.) jest już tylko 15 minut prostej wędrówki. 

Powrót do góry




Podsumowanie

Chwilowo jest to niestety koniec naszej przygody z Seiser Alm. Mój krótki, 3 dniowy wypad nie pozwolił na zebranie większej ilości materiałów. Zyskałem za to pogląd sytuacji i dobrze wiem, jakie miejsca odkryć w przyszłym roku. Mam nadzieję, że Tobie też to ułatwiłem. Polecam wziąć pod uwagę Seiser Alm, tak jak i całe Dolomity podczas planowania wakacji. Zdecydowanie warto !

Jeżeli szukasz więcej inspiracji w tamtych rejonach, to zapraszam do moich pozostałych wpisów z Dolomitów:

Przełęcz Falzarego – przełęcz-muzeum w sercu Dolomitów

Przełęcz Falzarego – najważniejsze szczyty

TAGI
POWIĄZANE WPISY
Close