Przygody Wszystkie

Przecięcie masywu Hochschwaba

,
17 maja, 2020

Dziś zabiorę Cię na przepiękną wędrówkę. Była to moja najlepsza górska przygoda w 2019 roku. Wraz z dwoma górskimi kamratami postanowiliśmy sprostać wyzwaniu i przeciąć masyw Hochschwab’a. Jak nam się to udało ? Dowiesz się w dalszej części wpisu.

widok na dolinę Seetal
Widok na dolinę Seetal i Aflenzer Staritzen po prawej stronie

Rejon Hochschwab’a to jedna z moich ulubionych okolic do wędrówek. Duży wybór szlaków o każdym stopniu trudności i spokój na nich to zdecydowane zalety. Oprócz tego lubię lokalne bogactwo fauny – Hochschwab to największy rewir występowania kozic w Europie. Zresztą nie tylko one występują tutaj tłumnie – znajdziesz tutaj również sporo dzików, saren, świstaków czy koziorożców. Łatwo je napotkać podczas wędrówki i często nie są w ogóle płochliwe – zresztą przekonajcie się sami :

Koziorożec niedaleko schroniska

Dzisiejsza przygoda jest wyjątkowa. Aby dokładnie pójść moimi krokami potrzebne będą dwa auta, co jest pewnego rodzaju utrudnieniem logistycznym. Jedno auto zostawiamy nad Grüner See (parking płatny 4 EUR za dobę), drugim jedziemy do Seewiesen po drugiej stronie masywu. Tam zaczynamy wędrówkę.

widok na Hochweichsel
Oto szczyt Hochweichsel (2006 m.n.p.m)

Aby dotrzeć do celu pierwszego dnia podróży, czyli schroniska Schiestlhaus mamy dwa warianty – albo szlakiem niższym, wiodącym przez dolinę Seetal i schronisko Voisthaler Hütte, albo górą, płaskowyżem zwanym Aflenzer Staritzen. Ja wybrałem oczywiście ten drugi wariant i Tobie też to radzę. Widoki robią niemałe wrażenie, a do tego trasa jest bardzo urozmaicona. Jedynym minusem jest to, że przez około 6 prostych technicznie godzin wędrówki nie napotkamy żadnego schroniska. 

widok na Aflenzer Staritzen

Noc spędziliśmy w Schiestlhaus niedaleko najwyższego punktu masywu. Jest to nowoczesne, a jednocześnie klimatyczne schronisko. Jedzenie jest trochę nietypowe jak na takie miejsce. W menu widać sporo dan wegetariańskich i kuchni śródziemnomorskiej. Wszystkie posiłki są bardzo ładnie, z gustem podane i jeszcze lepiej smakujące.

wschód słońca widoczny ze szczytu Hochschwab'a

Dzięki bliskości wierzchołka Hochschwab’u (2277 m.n.p.m.) udało nam się wybrać zarówno na zachód, jak i na wschód słońca. Pobudka nie należała do najłatwiejszych, ale zdecydowanie było warto ! 

Po wschodzie słońca postanowiliśmy się jeszcze przespać, co było dobrą decyzją. Po obfitym i smacznym śniadaniu (polecam wykupić do noclegu!) ruszyliśmy w dalszą część wędrówki.

Drugiego dnia trasa wiodła najpierw do prywatnego schroniska Häuslalm (około 3 godziny), dalej przez przepiękną Sonnenschien alm do Grüner See (kolejne 3 godziny). Przy planowaniu warto zorientować się, czy Häuslalm jest akurat otwarte. W sezonie czynne jest tylko od środy do niedzieli.

widok na Sonnenschienalm
Przepiękna Sonnenschienalm wraz posilającymi się tubylcami

Tutaj również widoki były bardzo zróżnicowane, a do tego wędrówka upłynęła pod znakiem samotności. Przez te wszystkie godziny spotkaliśmy góra 3 osoby. Takie szlaki lubię najbardziej, nikt nie zakłóca górskich wibracji przepływających przez mą duszę ! 

Do auta dotarliśmy zmęczeni, ale ogromnie usatysfakcjonowani – dwa dni z dala od cywilizacji z takimi widokami potrafią zdziałać cuda. 

Polecam Tobie wypróbować tą przygodę na własnej skórze. Poczuj ducha tych gór i zresetuj swój umysł, tak jak my to zrobiliśmy. Na pewno nie pożałujesz i pewnie mi za to podziękujesz 🙂

Informacje na temat trasy:

Jeżeli jesteś po raz pierwszy na tej stronie, to koniecznie przeczytaj ten wpis!

Miejsce początkowe: Seeberg (link do map Google TUTAJ)

Miejsce docelowe: Parking przy Grüner See (link do map Google TUTAJ)

Długość: 30 km

Czas: ok. 10 – 12h

Przewyższenie: 1500 m

Charakter: Technicznie prosta trasa, za to wymagająca pod względem kondycyjnym

Niezbędne wyposażenie: dobre buty o górskie

Tutaj masz przebieg trasy umieszczony na serwisie www.outdooractive.com.

TAGI
POWIĄZANE WPISY
Close