Wildensee
widok na Offensee z góry
Przygody Wszystkie

Offensee, Rinnerhütte i Wildensee – perfekcyjne trio na letni weekend

,
Sierpień 21, 2018

Dzisiaj poznacie rarytas, jedno z moich ulubionych miejsc. Ma wszystko, czego potrzeba do przeżycia gorących dni. Jest jedno jezioro na dole, jedno do góry i klimatyczne, niewielkie schronisko pomiędzy nimi. Czego chcieć więcej ?

 

widok na Offensee z góry

 

Nasz cel leży na zachodnim krańcu pasma Totes Gebirge przy granicy Górnej Austrii i Styrii. Rejon ten cechuje duża ilość pięknych jezior i skromna obecność masowej turystyki. To lubię !

Już chwilę po zjechaniu z autostrady robi się magicznie – wita nas strażnik Salzkammergut – Traunstein wraz z najgłębszym jeziorem Austrii u stóp, czyli Traunsee (o którym pisałem szerzej TUTAJ). Aby dotrzeć do naszego ukrytego skarbu musimy przejechać całe jezioro wzdłuż drogą nr 145, aż do miejscowości Ebensee i tam odbić w kierunku Offensee.

Po zostawieniu samochodu na końcu drogi i ogarnięciu ekwipunku można ruszać w kierunku przygody ! Jeśli posiadasz zapas czasu i chęć na kąpiel (a przede wszystkim pogodę), to zanurzenie się w przepięknym, czystym i ciepłym Offensee będzie świetnym pomysłem.

 

Widok na Totes Gebirge o poranku

Jednak nie warto zbyt długo na dole zamulać – czeka Cię jeszcze jedno piękne jezioro do góry i trochę potu zostawionego na szlaku. Do dzieła !

Po ok. 10 minutach wędrówki wzdłuż jeziora odbijamy za znakiem w lewo i kierujemy się na Rinnerhütte. Nie daj się zwieść łagodnie wznoszącej się szerokiej drodze. Po chwili w prawo odbija już dużo węższa ścieżka.

I tu zaczyna się prawdziwa zabawa – przed sobą mamy około 800 metrów stromego podejścia, 2 godziny intensywnego pocenia. Technicznie nie ma żadnych trudności – jest parę miejsc zabezpieczonych linką i metalowe schody, ale bez żadnych przepaści, czy dużych ekspozycji.

Generalnie widywałem ciekawsze szlaki prowadzące do schronisk, z lepszymi widokami itd. Jednak ten tysiąckrotnie rekompensuje to, co czeka Cię do góry, czyli …

 

Rinnerhütte, małe schronisko przez duże „S”

Rinnerhutte

 

Rinnerhütte to miejsce całkiem nietypowe, bo jego właścicielem jest małe,  lokalne stowarzyszenie górskie miejscowości Ebensee. Znajduje się ono w dolince pomiędzy szczytami Weißhorn (1755 m.n.p.m.), a Rinnerkogel (góra domowa schroniska – 2012 m.n.p.m.).

Jest to niewielkie, przytulne schronisko prowadzone przez super wyluzowaną ekipę. Patrząc po gościach, przychodzą tu głównie lokalni mieszkańcy, aczkolwiek paru turystów też się przewinęło (np. para z Australii podróżująca camperem po Europie).

Jedzonko mają pyszne, świeże na lokalnych składnikach. Karta nie jest zbyt obszerna, ale czego oczekiwać w miejscu, gdzie obsługa musi wnieść składniki na własnych nogach (jedynie napoje są transportowane za pomocą helikoptera).

My na dzień dobry wsunęliśmy jajka ze świeżymi borowikami zapiekanymi pod górskim serem. Do tego pyszny, pełnoziarnisty chlebek pieczony na zakwasie. Dużo bardziej naturalnie się nie da 😛

Warto zaznaczyć, że nocleg (oczywiście w pomieszczeniu wspólnym) jest tani – 10 euro za osobę. Jest to miejsce całkiem oblegane, dlatego warto z wyprzedzeniem rezerwować nocleg (nam się za pierwszym razem nie udało).

Luksusu prysznica nie uświadczymy, ale kto go potrzebuje, kiedy 20 minut łatwego spaceru dzieli nas od …

 

Wildensee, mroźny rarytas w sercu Totes Gebirge

 

Wildensee

 

Uwielbiam zbiorniki takie, jak ten ! Mroźny, głęboki, otoczony górami i na uboczu. Jedynym odgłosem jaki tu zastaniesz jest szum wiatru i dzwonki alpejskich krów. Z jednej strony znajduje się łąka, bardzo często wykorzystywana do spania pod gołym niebem, czy namiotem.

Jeziorko znajduje się na wysokości 1535 m.n.p.m. i osiąga głębokość do 44 metrów. Woda w nim oczywiście nadaje się do picia, a do kąpania tym bardziej !

Kąpiel naprawdę orzeźwia i budzi do życia 🙂 Czegoś takiego potrzebuje człowiek po intensywnej wędrówce.

Jeżeli masz więcej sił i czasu, to możesz wybrać się na lokalny dwutysięcznik, czyli …

 

Rinnerkogel, mój pierwszy wschód słońca na szczycie

 

wschód słońca z Rinnerkogel

widoke ze szczytu Rinnerkogel. W dole można dojrzeć Traunsee.

 

Wysoki na 2012 metrów Rinnerkogel to ciekawy cel dla każdego odwiedzającego schronisko i Wildensee. Jeśli masz siły i ochotę oczywiście, bo czeka Cię kolejne 500 metrów przewyższenia do pokonania. Czasowo trzeba liczyć około 3 godziny na całą przygodę.

Szlak jest technicznie prosty, fajnie poprowadzony. Bardzo dobrze czuć krasowy klimat Totes Gebirge. Uwielbiam tutejsze skały, wyglądające jak zastygnięta masa.

Ja zdecydowałem się wybrać na wschód słońca, mierząc się z ekstremalną pobudką o 4:30. O dziwo dałem radę wstać i wejść. Na szczycie wylądowałem przed godziną 6 i mimo licznych chmur przywitało mnie słoneczko.

Widok był przepiękny, można było dojrzeć w dole Traunsee. Szkoda, że liczne chmury zasłaniały widok z drugiej strony – przy ładnej pogodzie dobrze widać Dachstein z jego lodowcami.

Oczywiście pół godziny po zejściu ze szczytu niebo zrobiło się idealnie klarowne i naszły mnie myśli o powrocie do góry, które jednak porzuciłem kierowany burczeniem w brzuchu i wizją śniadania 🙂

 

Trasa powrotna z Rinnerkogel

A może coś dla koneserów ?

Jeżeli jest Ci mało i dysponujesz siłami, oraz czasem to polecam rozważenie zrobienia pięknej, 3 dniowej rundy po Totes Gebirge. Okolice te dają wiele wędrówkowych możliwości, aż się nie chce schodzić na dół !

Fajnym wariantem jest wejście od Offensee do Rinnerhütte i dalej do Albert-Appel-Haus (łącznie ok. 4,5 godziny) – tutaj nocleg. Na drugi dzień przejście do Pühringerhütte (ok. 4 godziny) z kolejnym noclegiem.

Ostatni dzień to zejście z Pühringerhütte do przepięknego Almsee i powrót nad Offensee (łącznie ok. 7 godzin).

To mój cel na przyszły rok 🙂

 

A w nagrodę czysty relaks 🙂

A w nagrodę plażowanie 🙂

My ze względu na ograniczenia czasowe wybraliśmy bardziej wypoczynkowy wariant. Zaraz po śniadanku szybko zeszliśmy na dół (zejście trwało małe 1,5 godziny), zostawiliśmy ekwipunek w aucie i ruszyliśmy nad Offensee, by wykorzystać jego plażowo-kąpielowy potencjał.

Ewentualnie możesz zjechać na dół, nad Traunsee, które posiada bogatą infrastrukturę i więcej możliwości aktywnego spędzenia czasu nad wodą. Ja jednak wole miejsca bardziej dzikie, dlatego przepiękne Offensee trafia idealnie w mój gust i to je wybrałem na plażowy relaks po górskiej aktywności.

Uwielbiam te okolice – każdy znajdzie tu coś dla siebie i nikt nie będzie narzekał na nudę !

I tak oto dzisiejsza przygoda dobiegła końca . Nie pozostaje Ci nic innego, niż planować, rezerwować, pakować i relaksować 🙂

Do zobaczenia na szlaku !

 

Jeżeli spodobał Ci się mój wpis to udostępnij go swoim znajomym. Dziękuję ! 

Facebook
Twitter

 

Informacje na temat trasy:

Jeżeli jesteś po raz pierwszy na tej stronie, to koniecznie przeczytaj ten wpis!

Miejsce początkowe: Offensee

Miejsce docelowe: Rinnerhütte

Długość: 10 km (z Rinnerkogel – 16km)

Czas: 5h (ze zdobyciem Rinnerkogel – 8h)

Przewyższenie: 860 m

Charakter: Technicznie prosta trasa. Ze względu na przewyższenie na pewno przyda się odpowiednia kondycja.

Niezbędne wyposażenie: buty o górskie, ew. przyczepne sportowe o odpowiednio grubej podeszwie.

Tutaj masz przebieg trasy umieszczony na serwisie www.outdooractive.com.

 

 

Pomóż mi rozwijać bloga i podziel się moją przygodą ze znajomymi !
TAGI
POWIĄZANE WPISY